sobota, 30 listopada 2013

Kartki świąteczne z odzysku

Jeśli szukacie pomysłu na kartki świąteczne, które możecie przygotować ze swoimi dziećmi, polecam te, które wykonywaliśmy na ostatnich warsztatach.



Potrzebne materiały:
- kilka białych kartek A4 (w wariancie z powyższego zdjęcia będzie potrzebna dodatkowo kolorowa kartka)
- magazyn lub kalendarz świąteczny (najlepiej z grubszego, lśniącego papieru)
- klej
- nożyczki
- dodatkowo do ozdobienia w zależności od pomysłu: kredki, kawałek sznurka, folia aluminiowa


Jak zrobić?
Kartki z magazynu tniemy na paski grubości ok 1cm. Wybieramy takie, na których znajdują się świąteczne ozdoby.


Paski przyklejamy jeden pod drugim na białej kartce. Staramy się, żeby pomiędzy paskami nie było przerw.



Z obklejonej paskami kartki wycinamy wzór (my wycinaliśmy choinkę i bombki). Kolejną białą kartkę składamy na pół - tak jak laurkę. Na przodzie naklejamy wycięty wzór i dodatkowo ozdabiamy w zależności od pomysłu. Ewentualnie stronę tytułową można wyciąć i przykleić na złożoną w pół kolorową kartkę. Gotowe.


poniedziałek, 25 listopada 2013

Ptasie kulinaria

Kolejna część cyklu DZIECKO NA WARSZTAT - warsztat kulinarny. 

Obiecałam świąteczne szwajcarskie ciasteczka, ale Tata stwierdził, że zdecydowanie za wcześnie na świąteczne wypieki. Ponieważ Tata jest rodzinnym cukiernikiem i ma decydujący głos w kwestii wypieków, musiałam się z nim niestety zgodzić :). Nic straconego. Jeśli uda nam się upichcić coś typowo szwajcarskiego, na pewno dam znać.

Ponieważ wypieki odpadły w przedbiegach, postanowiłam spróbować czegoś innego i przeprowadzić z Zosią... ptasi warsztat kulinarny.

Temat warsztatów: Ptasie kulinaria 

Zaczęłyśmy od lektury wiersza Juliana Tuwima "Spóźniony słowik". Następnie dopasowywałyśmy karty z ptakami do kart z pokarmem, jakim mogą się żywić.

Oprócz części teoretycznej była również część praktyczna. Zosia od tygodnia ćwiczyła przesypywanie mieszanki ryżowo-makaronowej, żeby móc na koniec sprostać najważniejszemu zadaniu: przygotowaniu ptasich ciasteczek.


Zanim jednak nastąpił decydujący moment naszych warsztatów, Zosia zajadała mandarynki jak tukan i układała puzzle z takowym.


Następnie segregowała rodzynki i ciecierzycę, żeby zobaczyć, jaką syzyfową pracę muszą wykonać ptaszki skubiąc małe ziarenka. Oczywiście Zosia wprowadziła własny wariant zabawy i przesypywała całą zawartość jednego kubka do drugiego. Mama podjęła kilka prób wytłumaczenia, na czym polega zadanie, ale musiała w końcu dać za wygraną, bo Zosia pozostawała nieugięta.


I na koniec najważniejsze zadanie: przygotowanie ptasich smakołyków. Jeśli macie ochotę przygotować takie ciasteczka, poniżej zamieszczam przepis.

Potrzebne materiały:
- żelatyna
- ziarna dla ptaków
- ciepła woda
- miska, łyżka, foremki do ciastek
- słomka lub patyczek do wykonania dziurki na sznurek
- kawałek sznurka

Jak zrobić?
Rozpuszczamy żelatynę w misce z ciepłą wodą. Dosypujemy ziarna tak, aby uzyskać gęstą masę (nie podam dokładnej ilości, bo zależy od rodzaju ziarna i żelatyny). Czekamy aż żelatyna trochę stężeje. Foremki na ciastka kładziemy na pergaminie. Przekładamy masę do foremek. Wtykamy kawałek słomki lub patyczka, w miejscu gdzie ma przechodzić sznurek. Odstawiamy na noc do lodówki. Przeciągamy sznurek i gotowe.


Na zakończenie warsztatu wybraliśmy się z Tatą powiesić nasze ptasie smakołyki i nakarmić ptaki chlebem. Niestety mama zapomniała zabrać aparat.

W przyszłym miesiącu zapraszam Was serdecznie na warsztaty świątecznego rękodzieła. W międzyczasie zachęcam do zajrzenia na inne blogi biorące udział w zabawie.
DZIECKO NA WARSZTAT
 

czwartek, 21 listopada 2013

Święto Niepodległości

W poprzednią środę tematem warsztatów polonistycznych było Święto Niepodległości.

Zajęcia podzieliłam na dwie części. W pierwszej skupiłam się na wyjaśnieniu takich pojęć jak niewola, niepodległość oraz wytłumaczeniu dlaczego 11 listopada obchodzimy Święto Niepodległości i dlaczego jest ono dla nas tak ważne.W drugiej części rozmawialiśmy o najważniejszych polskich symbolach narodowych: fladze, godle i hymnie.

Do wyjaśnienia pojęć w pierwszej części posłużyła mi taka scenka. Najpierw przygotowaliśmy łańcuchy: biały i czerwony. Zapytałam dzieci czy domyślają się dlaczego użyliśmy takich kolorów. Miały oczywiście nawiązywać do barw państwowych. Następnie poprosiłam, aby jedno usiadło na środku na krześle i obwiązałam je przygotowanymi łańcuchami. Wyjaśniłam, że znajduje się ono "w niewoli". Obok stanęła trójka innych dzieci, trzymając w rękach nazwy państw - zaborców. Następnie poprosiłam, aby dziecko na krześle rozerwało łańcuchy i "odzyskało niepodległość". Na pamiątkę każdy otrzymał kawałek łańcucha. W trakcie odgrywania scenki rozmawialiśmy o tym, jak może czuć się osoba w niewoli i jak poczuje się, gdy odzyska niepodległość.


Przeczytałam wiersz Marcina Brykczyńskiego "11 listopada" i wyjaśniłam, dlaczego ten dzień jest dla Polaków tak ważny.

W historii Polski, tak się składa,
Był kiedyś ponad wiek niewoli;
Jedenastego listopada
Nasz kraj z niewoli się wyzwolił. (...)

W drugiej części rozmawialiśmy o symbolach narodowych. Przypomniałam dzieciom legendę o orlim gnieździe i rozdałam ponownie godło do pokolorowania (post i materiały tu). Następnie wysłuchaliśmy hymnu i przeprowadziliśmy krótką dyskusję o tym, kiedy odśpiewuje się hymn i jak trzeba się wówczas zachowywać. Na zakończenie przygotowaliśmy flagę Polski. Każde dziecko namalowało swoją flagę i przykleiło do patyka do szaszłyków.

A wczoraj kontynuowaliśmy temat symboli narodowych i przygotowaliśmy orła w koronie z rolki po papierze toaletowym (więcej możecie przeczytać tutaj).

środa, 20 listopada 2013

Orzeł w koronie

 
W ubiegłym tygodniu tematem warsztatów był Dzień Niepodległości. W tym tygodniu kontynuacja i papierowy orzeł biały.

Potrzebne materiały:
- rolka po papierze toaletowym
- kartka z wydrukowanym szablonem (można wykonać samemu lub pobrać tu)
- biała kartka
- kredki
- klej
- nożyczki

Jak zrobić?
1. Kolorujemy szpony, dziób i koronę na żółto.
2. Wycinamy wszystkie elementy z szablonu.
3. Białym prostokątem obklejamy rolkę.Przyklejamy koronę, dziób i szpony.
4. Dorysowujemy oczy.

 5. Na białej kartce odrysowujemy dłonie i wycinamy. Powstaną z nich skrzydła.
6. Przyklejamy skrzydła do rolki. Gotowe.

niedziela, 17 listopada 2013

Zio cita, czyli jak Zosia Tacie bajki czytała...

Każdy z Was, zanim został rodzicem, miał pewien pogląd na to, jak będzie kiedyś wyglądało życie z dzieckiem. Taką wizję miał również nasz Tata. A wyglądała ona tak. Wieczorem, przed pójściem spać, w sypialni przy przygaszonym świetle leży Zosia wtulona w Tatę i słucha jak ten czyta jej bajki. Zachwycona, spija każde słowo z jego ust. Tata intonuje kolejne zdania, zadowolony, że jego mądre i grzeczne dziecko z uwagą i skupieniem wsłuchuje się w jego monolog.

No dobrze. A teraz rzeczywistość...

Przez pewien czas plan Taty był realizowany niemal w 100%. Niestety miło było, ale się skończyło. Pewnego dnia Zosia stwierdziła, że jest już za duża, żeby Tata czytał jej bajki i najwyższy czas, żeby role się odwróciły. Wyrwała książkę z rąk oszołomionego Taty, zasadziła pupę na poduszkę, otworzyła książkę, westchnęła, mlasnęła i zaczęła. Zrozpaczony Tata próbował odzyskać książkę, przemówić dziecku do rozsądku i kontynuować lekturę. Jednak Zosia była nieubłagana. Po pierwszej próbie odebrania książki, rozpoczęła pełen spazmów i  lamentu spektakl. Tata, myśląc, że jest to jednorazowy wybryk, postanowił dać za wygraną. Niestety zachowanie Zosi powtarzało się każdego kolejnego wieczora. I tak Tata został zdegradowany z roli bajkoczytacza do bajkosłuchacza.

Prób ratowania sytuacji było wiele. Tata brał drugą książkę i rozpoczynał czytać z nadzieją, że dziecko się zainteresuje. Niestety Zosia szła w zaparte. Mama, która musiała leżeć między młotem a kowadłem, wsłuchiwała się w oba monologi z nadzieją, że dojdą do kompromisu. Niestety im głośniej czytało jedno, tym głośniej czytało drugie (po tych doświadczeniach powinnam się chyba udać do laryngologa, bo podejrzewam, że mój słuch na tym poważnie ucierpiał). Pewnego dnia kompromis osiągnięto. Zapadła decyzja: Bajki będzie czytała Mama. Oczywiście jak tylko Mama zabrała się za czytanie, Zosia odebrała jej książkę. I znowu: zasadziła pupę na poduszkę, otworzyła książkę, westchnęła, mlasnęła i rozpoczęła odczyt.

Stan na dzisiaj jest taki, że Mama próbuje przekonać Zosię, że Tata jest wyśmienitym bajkoczytaczem, a ten podejmuje od czasu do czasu próby przeczytania kilku stron. Jak się sytuacja rozwinie, zobaczymy.

Tymczasem filmik z Zosią czytającą bajkę. Niestety jakość pozostawia wiele do życzenia.

video

czwartek, 14 listopada 2013

Maluszkowy świat

Jeśli szukacie książeczek edukacyjnych dla najmłodszych (czyt. 18-36 miesięcy) to musicie koniecznie zapoznać się z serią Maluszkowy świat wydanej przez Zieloną Sowę. Dzięki Babci Mimi mamy całą serię. Zosia tak je uwielbia, że zamówiliśmy u babci duplikat wszystkich części. Przerabianie książeczek stało się naszym codziennym rytuałem. Zosia codziennie rano biegnie do biblioteczki i krzyczy "ksia" "baba", co oznacza: Mama, teraz robimy książeczki od babci.

Książeczek tego typu jest na rynku bardzo dużo, ale te są szczególne. Dlaczego? Bo są rzeczywiście stworzone z myślą o najmłodszych. Duże obrazki do kolorowania, duże naklejki do naklejania i proste zadania, które  bez problemu wykona już 18-miesięczny brzdąc.

Konstrukcja książeczek jest bardzo dobrze przemyślana. Jedna strona wprowadza nowe słowo do słownika malucha i zawiera kilka bardzo prostych poleceń, a druga to obrazek do pokolorowania lub zadanie, w którym trzeba przykleić odpowiednie naklejki.

Czym mnie ujęła ta seria? Mało szczegółową, a jednocześnie bardzo przejrzystą i sympatyczną grafiką. Niestety wiele książek tego typu ma zbyt skomplikowane obrazki. Maluch, choćby się bardzo starał, nie jest w stanie wykonać odpowiednio zadania w satysfakcjonujący sposób, co może go zniechęcić do dalszej pracy. W tej serii zadania są proste i każdy maluch poradzi sobie z nimi bez problemu. Naklejki idealnie nadają się na "pierwszy raz". Zosia uwielbia tę serię, a ja w pełni podzielam jej entuzjazm. W tej chwili jest to chyba najlepsza propozycja dla dwulatków na polskim rynku. Oby powstało takich więcej.



wtorek, 12 listopada 2013

Jesteśmy na facebooku

Fanpage stworzyłam już dawno temu, ale cały czas czekałam z jego uruchomieniem. Dlaczego? Nie wiem :). Natchniona przykładem innych mam z "Dziecka na warsztat" stwierdziłam, że czas najwyższy zaistnieć na facebooku. Sprawdzajcie na bieżąco co się u nas dzieje - zachęcam do zajrzenia tu i polubienia nas :).

poniedziałek, 11 listopada 2013

Ptasie radio

Kolejna odsłona warsztatów polonistycznych - "Ptasie radio" Juliana Tuwima.

Na początku przypomniałam dzieciom kim był Julian Tuwim i przeczytałam "Ptasie radio". Następnie próbowaliśmy odpowiedzieć na pytania, nad którymi miały dyskutować ptaki w czasie audycji: co świtem piszczy w trawie?, gdzie się ukrywa echo w lesie? jak poznać, kto ptak, a kto nie ptak?. Na tym ostatnim zagadnieniu skupiliśmy się na dłużej.

Jak poznać, kto ptak, a kto nie ptak? Każde z dzieci miało wylosować jedną z kart i spróbować odpowiedzieć czy na obrazku jest ptak czy nie (skorzystałam z kart przygotowanych wcześniej przy okazji różnych tematów - do pobrania tu). Następnie zastanawialiśmy się, jakie cechy szczególne mają ptaki.

Postanowiłam przygotować karty ze wszystkimi ptakami, jakie zostały wspomniane w wierszu (do pobrania tu). Oglądaliśmy je i nazywaliśmy ptaki, które wzbudziły szczególne zainteresowanie (czyli prawie wszystkie :)). Chciałam w ten sposób pokazać jak wiele jest gatunków ptaków i jak bardzo mogą się one od siebie różnić.

Po części teoretycznej przeszliśmy do zadań. Wybrałam z wiersza kilka najbardziej popularnych ptaków i przygotowałam kolorowanki. Żeby nie było kłótni, każdy miał wylosować sobie jajko ze swoim ptakiem. Dodatkowo próbowaliśmy naśladować dźwięki jakie wydają te ptaki.

Po kolorowaniu robiliśmy zagadki z odgłosami ptaków. Dzieci słuchały trzech odgłosów ptaków i musiały je przyporządkować do odpowiedniego obrazka. Po prawidłowym odgadnięciu czekała na nie niespodzianka. Więcej o zestawie, z którego korzystałam pisałam tu.

Następnie przygotowaliśmy ptaki z origami.


Instrukcję jak go wykonać znajdziecie tu. Każde z dzieci mogło pokolorować ptaszka według własnego uznania.Wiórki z temperowania kredek wykorzystaliśmy przy kolejnej pracy.



Materiały do zajęć:
ptaki - KLT
ptaki - kolorowanka
paw do wyklejania
ptaki i odgłosy - czytanie globalne
budowa ptaka - przetłumaczyłam na polski karty z The Helpful Garden. Gdyby ktoś był zainteresowany, mogę udostępnić mailowo.

piątek, 8 listopada 2013

Origami: Ptak


Dzisiaj instrukcja jak wykonać prostego ptaka metodą origami. Wczoraj robiłam takie z dziećmi na warsztatach polonistycznych.


Potrzebne materiały:
papier do origami lub kwadratowa kartka najlepiej jednostronnie zadrukowana lub pomalowana (można zaproponować dziecku, żeby samo wybrało jakie ptak ma mieć upierzenie :))


Jak wykonać:
1.Składamy kartkę na pół wzdłuż przekątnej.
 
2. Zaginamy górny wierzchołek do dolnego boku, tak aby prawy bok i dolny pokryły się.
3. Odginamy kartkę z powrotem.
4. Prawy wierzchołek dociągamy do punktu zagięcia na lewym boku.
5. Lewy wierzchołek dociągamy do punktu zagięcia na prawym boku.
6. Odchylamy zagięcia.
7. Składamy kartkę na pół wzdłuż linii symetrii.

8. Ostatni etap to utworzenie dzioba. W tym celu zaginamy wierzchołek w jedną stronę. Następnie zaginamy w ten sam sposób w drugą stronę.
9. Wkładamy dziób do środka jak na rysunku. Gotowe.

Instrukcja po angielsku wraz ze schematem składania tu.